Wypadek

Halina
Posty: 2
Rejestracja: pn sie 30, 2004 7:12 pm

Wypadek

Postautor: Halina » pn sie 30, 2004 7:43 pm

Koledzy i koleżanki...
może mój problem wyda wam się naiwny, czy też głupi jednak mam nadzieję, że pomożecie mi go rozwiązać...

...już za kilka chwil rozpoczęcie roku szkolnego, a mi wydarzył się potworny w skutkach wypadek... wstałam jak to zazwyczaj o 4.30, wprawdzie mieszkam bardzo blisko szkoły... miejski autobus podjeżdża o 7.40, ale też dużo obowiązków na mnie czeka. Włosy zawsze muszę dokładnie umyć i niestety bardzo długo schną - niestety potem muszę przygotować mężowi kanapki i jak same panie wiedzą czasem też kończy się to małym co nie co w kuchni. Jednak wrając do właściwego wątku mojej wypowiedzi... mam mokre włosy, suszarka wesoło terkoce, ja podśpiewuję sobie przed lustrem i tu nagle, jak nie huknie, jak na mnie ogień nie dmuchnie - na początku się ucieszyłam, bardzo ładne ogniki zaczeły błądzić po mojej blond czuprynce, jednak patrząc sobie dłużej w ogień uświadomiłam sobie, że to co się dzieje z całą pewnością nie jest zabawne. Zaczęłam krzyczeć i tylko dzięki temu, że mąż złapał garnek z pomidorową ocaliłam resztki włosów, ile było zabawny z moją twarzą, która teraz pokryta makaronem... to i tak szczęśliwa, że skończyło się jedynie na naprawdę drobnych obrażeniach. Niestety okazało się także, że moje włosy znalazły się w nienajlepszej kondycji, znalazłam więc szeroki szal i jak chustą owinęłam sobie głowę. Dzięki temu resztki włosów, czy też jak to woli ogromne połacie łysiny zostały ukryte pod materiałem. Zapomniałam już o problemie. Cieszyłam się, że idąc już teraz do szkoły będę mogła się w jakimś tam stopniu przygotować. Miałam mnóstwo nowych zdjęć do gazetki szkolnej, którą chciałam uaktualnić przed 1 września. Spakowałam się więc szybciutko i pobiegłam na autobus. Wysiadłam na jakże znanym mi przystanku i pobiegłam w kierunku szkoły. I tu właśnie przeżyłam prawdziwy dramat, biegnę do szkoły, widzę już w oddali drzwi, biegnę i nagle... obsuwa mi się mój szal na głowie, zasłania mi oczy... czuje jak moja twarz zderza się z czymś twardym... w głowie tysiące myśli i już wiem, to ktoś otworzył drzwi a ja uderzam w ich kant. Czuję jak pęka mi warga, potem wypada ząb i ... słyszę radosne „Dzień Dobry” to Pan Antoni, nowy woźny widząc mnie przez okno zbiegł aby otworzyć mi drzwi. Ostatni obraz jaki pamiętam to jego uśmiechniętą twarz... teraz jestem w domu, szczęka boli mnie jak wściekła, ja pytam się was... mogę to uznać jako wypadek w drodze do pracy. Pomóżcie i czekam na naprawdę poważne odpowiedzi...

dziękuję

Gość

Re: Wypadek

Postautor: Gość » wt wrz 14, 2004 11:09 pm

Halina pisze:Koledzy i koleżanki...
może mój problem wyda wam się naiwny, czy też głupi jednak mam nadzieję, że pomożecie mi go rozwiązać...

...już za kilka chwil rozpoczęcie roku szkolnego, a mi wydarzył się potworny w skutkach wypadek... wstałam jak to zazwyczaj o 4.30, wprawdzie mieszkam bardzo blisko szkoły... miejski autobus podjeżdża o 7.40, ale też dużo obowiązków na mnie czeka. Włosy zawsze muszę dokładnie umyć i niestety bardzo długo schną - niestety potem muszę przygotować mężowi kanapki i jak same panie wiedzą czasem też kończy się to małym co nie co w kuchni. Jednak wrając do właściwego wątku mojej wypowiedzi... mam mokre włosy, suszarka wesoło terkoce, ja podśpiewuję sobie przed lustrem i tu nagle, jak nie huknie, jak na mnie ogień nie dmuchnie - na początku się ucieszyłam, bardzo ładne ogniki zaczeły błądzić po mojej blond czuprynce, jednak patrząc sobie dłużej w ogień uświadomiłam sobie, że to co się dzieje z całą pewnością nie jest zabawne. Zaczęłam krzyczeć i tylko dzięki temu, że mąż złapał garnek z pomidorową ocaliłam resztki włosów, ile było zabawny z moją twarzą, która teraz pokryta makaronem... to i tak szczęśliwa, że skończyło się jedynie na naprawdę drobnych obrażeniach. Niestety okazało się także, że moje włosy znalazły się w nienajlepszej kondycji, znalazłam więc szeroki szal i jak chustą owinęłam sobie głowę. Dzięki temu resztki włosów, czy też jak to woli ogromne połacie łysiny zostały ukryte pod materiałem. Zapomniałam już o problemie. Cieszyłam się, że idąc już teraz do szkoły będę mogła się w jakimś tam stopniu przygotować. Miałam mnóstwo nowych zdjęć do gazetki szkolnej, którą chciałam uaktualnić przed 1 września. Spakowałam się więc szybciutko i pobiegłam na autobus. Wysiadłam na jakże znanym mi przystanku i pobiegłam w kierunku szkoły. I tu właśnie przeżyłam prawdziwy dramat, biegnę do szkoły, widzę już w oddali drzwi, biegnę i nagle... obsuwa mi się mój szal na głowie, zasłania mi oczy... czuje jak moja twarz zderza się z czymś twardym... w głowie tysiące myśli i już wiem, to ktoś otworzył drzwi a ja uderzam w ich kant. Czuję jak pęka mi warga, potem wypada ząb i ... słyszę radosne „Dzień Dobry” to Pan Antoni, nowy woźny widząc mnie przez okno zbiegł aby otworzyć mi drzwi. Ostatni obraz jaki pamiętam to jego uśmiechniętą twarz... teraz jestem w domu, szczęka boli mnie jak wściekła, ja pytam się was... mogę to uznać jako wypadek w drodze do pracy. Pomóżcie i czekam na naprawdę poważne odpowiedzi...

niestety, ale teraz nie biorą pod uwagę wypadków w drodze do pracy, tylko w miejscu pracy, musiałabys napisać, że juz na terenie szkoły pan Antoni radośnie Cie przywitał co nie skonczyło sie dla Ciebie szczęśliwie.
dziękuję

dhoom3
Posty: 1
Rejestracja: pt lis 07, 2014 12:56 pm

Postautor: dhoom3 » pt lis 07, 2014 12:59 pm

Spakowałam się więc szybciutko i pobiegłam na autobus. Wysiadłam na jakże znanym mi przystanku i pobiegłam w kierunku szkoły. I tu właśnie przeżyłam prawdziwy dramat, biegnę do szkoły, widzę już w oddali drzwi, biegnę i nagle... obsuwa mi się mój szal na głowie, zasłania mi oczy... czuje jak moja twarz zderza się z czymś twardym... w głowie tysiące myśli i już wiem, to ktoś otworzył drzwi a ja uderzam w ich kant. Czuję jak pęka mi warga, potem wypada ząb i ... słyszę radosne „Dzień Dobry” to Pan Antoni, nowy woźny widząc mnie przez okno zbiegł aby otworzyć mi drzwi. Ostatni obraz jaki pamiętam to jego uśmiechniętą twarz... teraz jestem w domu, szczęka boli mnie jak wściekła, ja pytam się was... mogę to uznać jako wypadek w drodze do pracy. Pomóżcie i czekam na naprawdę poważne odpowiedzi
Unlike scam C4060-155 free dump marks in IBM

Muneera123
Posty: 10
Rejestracja: sob lut 03, 2018 4:56 am
Kontaktowanie:

Re: Wypadek

Postautor: Muneera123 » pn lut 12, 2018 9:58 am

Hello to everyone

An sad occurrence that happens surprisingly What's more unintentionally, regularly bringing about harm or damage

How to get ISO 14001 Certification in Kuwait

ISO 14001 Certification in Kuwait


Wróć do „Nauczyciele, pedagodzy, reforma”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości