dziecko niszczy nam mieszkanie..

zakłopotana
Posty: 1
Rejestracja: sob maja 23, 2015 2:59 pm

dziecko niszczy nam mieszkanie..

Postautor: zakłopotana » sob maja 23, 2015 3:06 pm

witajcie rodzice.. może ktoś ma podobny problem do mnie i wie co mogę zrobić. Moja 3letnia córka uwielbia rysować. I o ile w samym rysowaniu nie ma problemu to ona, gdy tylko nie patrze zaczyna niszczyć mieszkanie! rysuje wszędzie, po ścianach, po stole, po skórzanej(!) kanapie.. już nie wiem co robić!! przecież nie mogę chodzić za nią krok w krok ani posadzić w miejscu, to w końcu ruchliwy trzylatek. Błagam o pomoc bo mnie to wykańcza, nie ma dnia żebym nie musiała czegoś czyścić, wycierać, prać. Mam dość! :roll: Błagam o rady.... :!:

agnieeeszka
Posty: 5
Rejestracja: sob mar 28, 2015 1:10 pm

konsekwencja przede wszystkim

Postautor: agnieeeszka » sob maja 23, 2015 3:27 pm

Przede wszystkim - musisz być konsekwentna!
Trzyletnie dziecko dużo już rozumie, a co za tym idzie, musi ponieść konsekwencje swoich czynów, jeśli jego zachowanie jest nieakceptowalne. Jeśli córka pomazała ścianę - dajemy jej miskę i gąbkę i mówimy, że ma zmyć, bo to ona nabrudziła. Tak samo w przypadku zabrudzenia innych powierzchni. Nie należy w takim przypadku karać dziecka poprzez sadzanie go w wyznaczonym miejscu na kilka minut, gdyż to może nie przynieść żadnych korzyści.
Pamiętaj że wychowywanie bez kar nie istnieje! A wbrew pozorom, wolno karać dzieci pracą. Skoro pobrudziła, a jest już na tyle duża, że może sama to umyć - niech to zrobi, pomimo buntu, krzyku, złości, nie odpuszczaj i bądź konsekwentna w swoim działaniu, aby córka odczuła, że zrobiła coś złego i aby utrwalić w niej, że za każdą złą rzecz będzie musiała ponieść konsekwencje.
Nie możesz pozostać obojętna, przemilczeć sprawy i sprzątać za córkę, bo nie będzie ona wiedziała, że jest to zachowanie negatywne.

Możesz też przeczytać krótki, ale ciekawy artykuł na ten temat, w którym znajdziesz dobre rady: Twój maluch maluje po ścianach http://www.tik-tak.pl/a.160.Twoj_maluch ... anach.html

Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam :)

po_rada
Posty: 4
Rejestracja: pn maja 18, 2015 11:51 am

Postautor: po_rada » pn maja 25, 2015 5:55 pm

Witam serdecznie,

jak najbardziej nie powinna się Pani godzić na dewastacje mieszkania. Napisała Pani, „gdy tylko nie patrzę”- wnioskuje, że dziecko nie robi tego nieświadomie, nie rozumiejąc czemu mama go za to nie chwali, a raczej specjalnie.
Po pierwsze powinna Pani porozmawiać z córką, gdy złapie ją Pani na gorącym uczynku, że nie może malować po ścianach. Powinna szanować mieszkanie oraz rzeczy, które się w nim znajdują (kanapę, stół), gdyż jest to dobro wspólne(całej rodziny). Zasygnalizować dziecku, że wymaga Pani od dziecka utrzymywania porządku a rysunki na ścianach nie wyglądają estetycznie. Warto wprowadzić dziecku jakieś drobne obowiązki domowe, aby zaczęła szanować miejsce, w którym mieszka.
Kolejna sprawa- napisała Pani: „nie ma dnia żebym nie musiała czegoś czyścić, wycierać, prać”. Przede wszystkim to nie Pani powinna sprzątać to co córka zbroiła. Jest już na tyle dużą dziewczynką, że może zmyć swoje „dzieła” sama, pod Pani nadzorem. Niestety w Państwa przypadku jest to nagminna sytuacja, dlatego córka musi zostać ukarana za takie zachowanie- za każdym razem! Karą może być np. nie obejrzenie tego dnia bajki, zabranie ulubionej zabawki.
Warto zakupić całą ryzę papieru, położyć w dostępnym dla córki miejscu, aby za każdym razem jak postanowi coś narysować, mogła wziąć kartkę. Jeśli narysuje jakiś obrazek i Pani pokaże, warto pochwalić pracę. Może Pani również zakupić korkową tablicę, na której może Pani zawieszać prace dziecka. Oczywiście wytłumaczyć wszystko: tutaj są dla Ciebie kartki, za każdym razem jak najdzie Cię ochota, aby coś narysować, możesz jedną wziąć. Gdy narysujesz jakiś obrazek, możemy go wspólnie zawiesić na tablicy.
Przede wszystkim być konsekwentnym i nie godzić się na niszczenie mieszkania.
Życzę powodzenia! Pozdrawiam!

kama123
Posty: 1
Rejestracja: pn cze 08, 2015 9:50 am

Postautor: kama123 » pn cze 08, 2015 11:17 pm

Witam,
dzieci w wieku 3 lat cechuje egocentryzm. Dlatego ważne jest, abyś porozmawiała z córką o waszym wspólnym mieszkaniu w którym wszyscy przebywacie. Jeśli Twoja córka chce rysować, znajdź trochę czasu i poświęć go jej - rysujcie razem na papierze. Chwal ją za rysunki na kartce papieru, a nawet powieście je na tablicy korkowej, aby każdy mógł je podziwiać - ustalcie miejsce wystawienia prac.
Jeśli córka będzie nadal malowała po ścianach, karz jej sprzątać po sobie, powiedz wyraźnie że nie zgadzasz się na niszczenie waszego mieszkania, że to nie jest miejsce do tego przeznaczone.
Powodzenia :)

Anja
Posty: 9
Rejestracja: czw maja 14, 2015 9:57 pm

Bazgroły na ścianie

Postautor: Anja » wt cze 09, 2015 7:12 pm

Każde dziecko przynajmniej raz w życiu wpada na "genialny" pomysł malowania po ścianach. Reakcja musi być szybka. Wiadomo, że nikt nie chce mieć pomazanych ścian i świecić oczami przed gośćmi. Co niektórzy praktykują wydzielenie dzieciom kawałka ściany do malowania, by mogły być "twórcze i szczęśliwe". Istnieje przecież cała seria tak zwanych zmywalnych farb. Ja się z tym nie zgadzam. Istnieją pewne zasady i dziecko powinno nauczyć się ich przestrzegać. Za malowanie po ścianach zabrała bym kredki i zapowiedziała, że jeśli się to powtórzy zabiorę kolejną zabawkę. Jednocześnie należy wytłumaczyć dziecku, gdzie może rysować i, że jeśli przeprosi i naprawi szkodę to dostane taką możliwość. Być może co niektórzy się oburzą, że kazałabym dziecku zmywać ścianę. Przecież wiem, że 3 latek nie umyje skutecznie ściany, ale będzie musiał włożyć w to czas i siły. W ten sposób na własnej skórze przekonuje się, że ktoś potem musi jego rysunki zetrzeć. Dlaczego uważam, że tak należy robić? Żebyśmy mieli potem ludzi, którzy cenią sobie przestrzeń publiczną i poziom estetyczny otoczenia. I nie marzą ścian, tablic płotów, nie śmiecą i nie przylepiają gum pod krzesło, ponieważ wiedzą, że trzeba dbać o wspólne dobro. :x

kas13
Posty: 2
Rejestracja: pn cze 08, 2015 9:24 am

Postautor: kas13 » śr cze 10, 2015 9:25 am

Proponuję, żebyś swojemu dziecku po tym jak pomaluje, pokazała jakie są tego konsekwencje i kazała mu zetrzeć to co namalował. Możesz powiedzieć mu również, że nie podoba Ci się kiedy maluje po ścianie, bo to niszczy Wasz dom. Spróbuj wyznaczyć swojemu dziecku jakiś kąt do malowania, aby tam mogło zaspokoić swoje potrzeby . Pozdrawiam :)

zabielak
Posty: 1
Rejestracja: pt cze 12, 2015 3:19 pm

Postautor: zabielak » pt cze 12, 2015 4:05 pm

Moim zdaniem powinnaś z dzieckiem zacząć pracować ponieważ to jest najlepszy czas na modelowanie zachowań ,później będzie tylko gorzej
Musisz jej tłumaczyć że życie to nie jest bajka i dziecko powinno mieć jakieś zasady. Z dzieckiem w tym wieku można już się spokojnie dogadać . Może to jest tylko próba zwrócenia na siebie uwagi? Może się nudzi? Mimo że pewnie potrafi zorganizować już sobie zabawę, to na pewno jeszcze trzeba jej w tym pomóc. I w żadnym wypadku nie pozwalać malować po ścianach, bo uzna że tak można i w innych miejscach też będzie tak robiła Powinnaś pokazywać jej że jeżeli pomaluje ścianę meble to powinna potem samodzielnie umyć może to być trudna sytuacja i dla niej ale i dla ciebie nie przejmuj się że może płakać to ma być kara dla niej a nie nagroda czy świetna zabawa inaczej nić się nie nauczy ale nie powinnaś tez na nią krzyczeć ponieważ będzie zdezorientowana tylko tłumaczyć w jak najprostszy sposób pozdrawiam

eurlsemoun
Posty: 2
Rejestracja: wt lip 07, 2015 10:43 am
Kontaktowanie:

Postautor: eurlsemoun » wt lip 07, 2015 10:46 am

zdecydowanie, najlepiej powoli ;)

kloniks
Posty: 3
Rejestracja: pn cze 29, 2015 4:13 pm

Postautor: kloniks » pn lip 20, 2015 2:28 pm

Moze najlepiej schować kredki?

RobertMarc
Posty: 1
Rejestracja: wt paź 13, 2015 1:14 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: RobertMarc » wt paź 13, 2015 1:16 pm

Na początku wytłumaczyć, zabrać narzędzia którymi coś psuje lub jesli np. spróbuje malować telewizor zrobić szlaban na telewizor. W ostateczności pokazać jakie są konsekwencje czyli sprzątanie, mycie itd.
Darmowe porady dla pożyczkobiorców na moim blogu.

wersaczie
Posty: 2
Rejestracja: pt paź 16, 2015 6:35 am

Postautor: wersaczie » pt paź 16, 2015 6:39 am

A moze pomalujcie jej ściane taką specjalną farbą jak do tablicy? Będzie miała po czym mazać do woli ;)

iws-1976
Posty: 6
Rejestracja: pt lis 13, 2015 12:20 pm

Postautor: iws-1976 » ndz lis 15, 2015 1:49 pm

Po pierwsze - rzeczywiście farba którą da się czyścić - poprawi Twój komfort życia. To bardzo wygodne rozwiązanie, bo nie będziesz musiała się lękać o każdą, czasem przypadkową plamę na ścianie i ubędzie Ci zmartwień o ewentualne zabrudzenia świeżo pomalowanych powierzchniach.

Po drugie - powinnaś nauczyć dziecko poprawnego zachowania. Bo tylko wtedy nie grozi nam, że mała malarka przeniesienie swoją twórczości ze ścian na meble lub dekorację mieszkania. A także maluch będzie mógł zatrzymać swoje artystyczne obrazy na własność.

Po trzecie - moim zdaniem dziecko powinno mieć swój własny kącik zabaw, którym może spełniać swoje artystyczne fantazje. Powinniśmy zainwestować nie tylko w biurko, kartki papieru, kredki, mazaki, farby i pędzle, ale również w stojącą tablicę, która idealnie zastąpi kuszącą ścianę. Pociecha powinna być zachwycona swoim kącikiem do malowania i jeśli będzie otrzymywała stosowne pochwały od rodziców - chętnie zapełni na kolorowo kartki papieru – a nie czyste ściany. Zapewnij maluchowi niczym nie skrępowaną przestrzeń do wyrażania siebie.

Po czwarte - zabieranie maluchowi przyrządów do malowania i metoda krzyku jest drogą donikąd. Dziecko poczuje się stłamszone i skrzywdzone. Na pewno lepszym wyborem są spokojne rozmowa i wyjaśnianie, dlaczego nie powinno malować ściany, także podbudowanie dziecka pochwałami wykonanych rysunków i malunków.

Po piąte - motywuj dziecko do rozwijania zdolności manualnych i jednocześnie ucz je porządku.

ana
Posty: 4
Rejestracja: czw lis 19, 2015 10:05 pm

Postautor: ana » czw lis 19, 2015 10:10 pm

Stosując te wszystkie rady, pamiętaj o konsekwencji

a.filochowska
Posty: 10
Rejestracja: pt gru 18, 2015 4:57 pm

Niszczenie mieszkania przez dzieci.

Postautor: a.filochowska » ndz sty 03, 2016 1:15 pm

Witam. Zniszczenie wyposażenia domu czy mieszkanie jest nieodłącznym elementem rozwoju dziecka. Łatwo popaść w skrajność albo dziecku pozwalać na wszystko albo nie pozwalać na nic. Rodzice zwracają dziecku uwagę na każdym kroku, jak również mogą zakazać dziecku dotykania przedmiotów, ale to ograniczy jego rozwój, warto zatem stosować się do pewnych zasad, które pomogą rodzicom w codziennym funkcjonowaniu. A zatem: 1. Należy przewidywać, że dany przedmiot może być zniszczony i wcześniej go po prostu zabezpieczyć przed uszkodzeniem. 2. Nie kupować drogich mebli i sprzętu. 3. Przygotować pokój dziecka tak, aby było w nim dużo rozmaitych zabawek. Należy od małego uczyć dzieci, żeby bawiły się tylko w swoim pokoju. 4. Nie można zostawiać wartościowych rzeczy w zasięgu rąk dziecka. 5. Należy pilnować tego, co robią dzieci. 6. Zniszczenie mieszkania należy wliczyć w koszty. 7. Zaspokajaj dziecięcą ciekawość. Jeśli chce zobaczyć, jak coś działa należy mu pokazać. 8. Dawać dziecku więcej swobody. Powinno ono doświadczać różnych sytuacji. 9. Należy trzymać porządek w domu. Jeżeli będzie bałagan ciężko będzie zauważyć, że coś cennego leży na wierzchu. 10. Organizuj dziecku czas.

niebanalnie
Posty: 2
Rejestracja: śr gru 09, 2015 11:36 am

Re: dziecko niszczy nam mieszkanie..

Postautor: niebanalnie » sob sty 09, 2016 5:58 pm

zakłopotana pisze:witajcie rodzice.. może ktoś ma podobny problem do mnie i wie co mogę zrobić. Moja 3letnia córka uwielbia rysować. I o ile w samym rysowaniu nie ma problemu to ona, gdy tylko nie patrze zaczyna niszczyć mieszkanie! rysuje wszędzie, po ścianach, po stole, po skórzanej(!) kanapie.. już nie wiem co robić!! przecież nie mogę chodzić za nią krok w krok ani posadzić w miejscu, to w końcu ruchliwy trzylatek. Błagam o pomoc bo mnie to wykańcza, nie ma dnia żebym nie musiała czegoś czyścić, wycierać, prać. Mam dość! :roll: Błagam o rady.... :!:


Witaj,
Po pierwsze nie zapominaj o tym, że jest to tylko 3 letnie dziecko. Maluje po ścianach, ponieważ doświadcza czegoś nowego, jest to dla niego ciekawe i zabawne. Trzylatek nie wyprzedza faktów jak człowiek dorosły i dla małego dziecka pomalowana ściana jest ładna „fajna” i estetyczna. Dziecko nie rozumie, że to jest niewłaściwe, że ściany, meble są pobrudzone i że jesteś tym wykończona, ponieważ Maluch tworzy swoje własne arcydzieła na meblach :)
Sama napisałaś, że jest to ruchliwy trzylatek i że maluje mieszkanie kiedy Ty nie patrzysz- może właśnie masz odpowiedź na pytanie co robić. Broi kiedy nie patrzysz, więc szuka uwagi dorosłego i zainteresowania, nudzi się. Może watro spędzać z córką więcej czasu, zorganizować z nią zabawy. Jeżeli nie jesteś w stanie wymyślić czegoś sama to w Internecie ale w i księgarniach znajdziesz wiele książek przykładowo- „100 zabaw dla dzieci 3-letnich”, (ja korzystałam z wersji dla 2-latków w zabawach z chrześnicą i jestem bardzo zadowolona z pomysłów jakie proponują autorzy).
Jeżeli chodzi o samo przyłapanie na malowaniu mebli czy ściany- myślę, że powinnaś w tym momencie zabrać dziecku kredki i jasno i konsekwentnie wytłumaczyć na przykład, że „tak się nie robi, bo domku się kredkami nie maluje, domek się niszczy i jak się popsuje to nie będzie można w nim mieszkać". Możesz razem z córką wytrzeć zabrudzony mebel, ale dając jej do ręki ściereczkę, którą także ma wycierać pobrudzone miejsce, aż powiesz, że jest czysto.
Czy wprowadziłaś już książeczki/ kolorowanki, w których Mała mogłaby „wyżyć się” artystycznie? Może warto pomyśleć o takim rozwiązaniu. Mogłybyście kolorować i tworzyć razem, ( początkowo, wybrałabym tą opcję ponieważ dobrze by było wprowadzić właściwy nawyk i go kontrolować).
Na rynku można dostać farbę tablicową, którą mogłabyś pomalować ścianę w pokoju córki lub wyznaczony kawałek ściany w domu jeżeli dziecko nie ma własnego pokoju. Wtedy trzeba zaznaczyć dziecku jasno, że „jest to specjalne miejsce tylko dla Ciebie i tylko tutaj możesz rysować tymi kolorowymi kredami”. Biorąc pod uwagę to, że koszt średniego kubełka farby to ok. 60zł, a kredy 5 zł to myślę, że jest to o wiele tańsze niż ciągłe odmalowywanie ścian w mieszkaniu czy wymiana zniszczonych mebli-bo z czasem malowanie dziecka do tego doprowadzi. (Nie każdy może sobie pozwolić na wliczanie w koszty zniszczenia mieszkania przy każdym dorastającym maluchu i zabezpieczanie całego mieszkania nie jest też zawsze możliwe.)
Dla dziecka malowanie na własnej ścianie byłoby super zabawą i atrakcją, myślę, że mając takie swoje miejsce Mała byłaby szczęśliwa i łatwej byłoby „okiełznać” jej twórczość a i Ty nie musiałabyś się tak denerwować.
Powodzenia i pozdrowienia! :)


Wróć do „Problemy wychowawcze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość