i co z tym zrobić?

Gianna
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 7:13 pm
Lokalizacja: Łomianki

i co z tym zrobić?

Postautor: Gianna » pn sty 22, 2007 8:25 pm

mam dopiero pierwszy semestr nauczania za sobą, ale widzę, że trudno mi utrzymać klasy w ryzach. Chętnie się angażują, ale jest głośno na lekcjach. Nie wiem jednak jak do nich dotrzeć, żeby nie rozmwiali. Moje krzyki działają przeciwnie, ale nie wiem jak...
Pomóżcie proszę!!!

Gianna
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 7:13 pm
Lokalizacja: Łomianki

Postautor: Gianna » pt lut 02, 2007 2:54 pm

Dlaczego nikt nie chce mi pomóc???

moderator
Site Admin
Posty: 52
Rejestracja: pn sie 23, 2004 8:13 am

nie krzykiem...

Postautor: moderator » pt lut 02, 2007 4:18 pm

witam. A o jakim przedmiocie rozmawiamy? Jeśli wdż, to specyficzny przedmiot... Wogóle krzykiem nic się nie załatwi w szkole. Wg mnie, a mam już spooorą praktykę, to najgorszy sposób. Po pierwsze musisz zaplanować zajęcia. Tak by były - szczególnie te pierwsze - bardzo ciekawe. Pierwszą lekcję poświęć na ustalenie zasad. Oraz konsekwencji nieprzestrzegania ich. Zawsze możesz, w ostateczności - poprosić rodzica by zabrał dziecko z zajęć wdż ( wypisał), skoro nie chce podporządkować się zasadom panującym na lekckji. Ale najważniejsze - zaplanuj takie ciekawe zajęcia - by wciągnąć uczniów. Wyszukaj ciekawych materiałów ( a w jakiej szkole uczysz?). Pomóż sobie zeszytami dla uczniów. Poza tym - ten przedmiot jest do przegadania, więc ciszy nie będziesz miała, tu nie możesz prowadzić lekcji na zasadzie wykładów: dyskusje, dramy... Jeśli brakuje ci pomysłów zapraszam na nasze strony e-booków ( na prawdę praktyczne gotowce), kursów internetowych- szczególnie ten: http://www.wychowanie.cp.win.pl/kursy/i ... 33b91a2389
oraz zeszytów dla nauczyciela i ucznia. Jeśli będziesz jeszcze miała pytania - pisz, od[powiem... Pozdrawiam. Bożena

Gianna
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 7:13 pm
Lokalizacja: Łomianki

Postautor: Gianna » pt lut 02, 2007 4:32 pm

Dziękuję Bożeno,za odpowiedź. Problem w tym, że pomimo napiętego programu zajęć pełnego prac w grupach, dram itp. moje dzieci tak głośno rozmawiają, że ciężko prowadzić zajęcia. Nie jestem czasem w stanie usłyszeć poszczególnych uczniów. A ponieważ u nas lekcje te są obowiązkowe (szkoła katolicka), a ocen brak...nie ma nic, co mobilizowałoby ich do pracy. Najtrudniej było ze starszymi klasami gimnazjum. Nie wiem, czy to spacyfika tej klasy, czy co, ale z jedną z klas naprawdę nie mogłam sobie poradzić.

Czy robicie jakieś testy sprawdzające? takie nie na oceny, ale dla włąsnej informacji, czy coś dzieci zapamiętały.

Dziękuję za odpowiedź :)
Pozdrawiam- Gianna

moderator
Site Admin
Posty: 52
Rejestracja: pn sie 23, 2004 8:13 am

hmmm, trudna sprawa, ale do załatwienia...

Postautor: moderator » ndz lut 04, 2007 12:06 am

Musisz się pogodzić z faktem, że rozmowy będą. Taki przedmiot. Teraz tylko musisz zrobić wszystko co się da, aby te rozmowy nie przeradzały się w swobodne rozmowy między uczniami, poza twoją kontrolą.
1. modne jest obecnie spisywanie kontraktów. Głupio to brzmi (ten kontrakt), ale przy konsekwentnym egzekwowaniu wspólnie ułożonych zasad panujących na lekcji - masz szanse zapanować nad klasą. U mnie w każdej klasie ustalone są zasady pracy i konsekwencje ich nieprzestrzegania (wiszą w klasie, podpisane przez uczniów). Mam tak umówione z koleżankami, że gdyby była potrzeba - zaprowadzam ucznia (też gimnazjum) do sąsiedniej klasy np. na lekcje fizyki. Robię to b. rzadko, ale wierz mi, że raz dla przykładu wystarczy... Albo np. do biblioteki. Oczywiscie wczesniej raz, drugi ostrzegam. No i mamy to wczesniej ustalone. W trakcie spisywania zasad - "kontraktu" sami uczniowie określają co zrobić, jeśli ktoś łamie zasady, no, ja na końcu dodaję swoje...
2. Czy informowałaś rodziców? wychowawców tych klas, w których masz problemy?
3. Czy rozmawiałaś (po lekcji) z tymi uczniami, z którymi masz największe problemy?? Ale bez krzyków, wymówek... Czy zapytałaś ich, o ich zdanie? co oni sądzą na temat atmosfery na zajęciach, a może sami niech określą dlaczego tak się zachowują... może niech wybiorą formę, którą zastosujesz, gdy zaczną być zbyt głośno.
4. czy program z którego korzystasz, jakieś materiały pomocnicze są wystarczająco ciekawe? Ten przedmiot daje szanse na świetne tematy życiowe.
5. czy stosujesz scenki, debaty, jakieś filmy?
6. Ja uczę także biologii, więc niektóre tematy robię na wdż zamiast na biologii i stawiam stopnie. Ale nawet jeśli nie mam w danej klasie biologii, to robię testy na zakończenie (aids, met. przenoszone drogą płciową, budowa ukł. rozrodczych) i większość to dobre stopnie - więc uczniowie sami proszą o wstawienie do biologii.
7. Masz jakieś zeszyty dla uczniów? to daje trochę oddechu nauczycielowi, mobilizuje uczniów do wykonania jakiejś pracy samodzielnie lub grupowo, potem głośne wypowiedzi mogą stanowić podstawę do dyskusji a ponadto - możesz stawiać + i brać to pod uwagę np. do sprawowania, biologii.
Na pewno musisz wypracować STRATEGIĘ i pamiętaj - nic krzykiem!!:)
Pozdrawiam:)

moderator
Site Admin
Posty: 52
Rejestracja: pn sie 23, 2004 8:13 am

i jeszcze jedno...

Postautor: moderator » ndz lut 04, 2007 12:13 am

kto powiedział, że jeśli szkoła jest katolicka, to niesforne dzieciaki musza być na zajęciach? zasady chyba obowiązują wszędzie, a zwłaszcza w szkole katyolickiej. Tak sądzę...

Gianna
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 7:13 pm
Lokalizacja: Łomianki

Postautor: Gianna » śr lut 07, 2007 12:05 pm

Z tym kontraktem to dobry pomysł, ale nie zastosowałąm go wcześniej, bo nie byłam przekonana jakie punkty mogą w nim być. Jeśli mogłabyś podać mi przykłądowy, to byłoby to dla mnie dużym ułatwieniem :)

Druga sprawa to rodzice. We wtorek będę miała spotkanie, bo biorę nowe klasy. Jak sądzisz, czy mogę oczekiwać od nich współpracy? Myślałam o kontakcie mailowym. Chciałąbym, zeby wiedzieli co będzie dokładnie na zajęciach i np. podeszli poważnie do prac dzieci (kiedyś mieli zadane zapytać o coś rodziców). Wtedy poinformowałąbym ich bezpośrednio i zadaniu domowym, oraz miała kontakt co do pochwał, albo ew. problemów.

Nie pomyślałam o zatrzymaniu uczniów i konkretnej rozmowie z rozrabiakami...to słuszna uwaga. Już sobie notuję w pamięci :)

Filmy...u nas w szkole narazie ich brak, ale może uda się coś kupić...czy coś konkretnego możesz polecić?

A zeszyt ucznia to też dobry pomysł :) tylko, ze ja nie trzymam się ściśle jednego programu. Myślisz, że odbijanie im konkretnych zadań, które mieliby wkleić do zeszytu też mogłoby być, czy leiej zamówić zeszyt ucznia nawet jeśli wykorzystamy go w 50 % ?

A krzyk był tylko takim ekstremum...już pamiętam, ze nawet wtedy go nie używać ;) Dzięki!
Nie wiem jak dziękować za takie dobre i praktyczne, konkretne rady!!! Bardzo mi brakowało takiej konsultacji z kimś doświadczonym :)
DZIĘKUJĘ!!!
Gianna

moderator
Site Admin
Posty: 52
Rejestracja: pn sie 23, 2004 8:13 am

jeśli chodzi o kontrakt....

Postautor: moderator » śr lut 07, 2007 3:50 pm

to staram się tak działać, aby uczniowie podawali zasady, które mają obowiązywać na lekcji. Spisujemy je na tablicy a potem - głosowanie. Po to, by każdy uczeń się wypowiedział. Jeśli zdarzą się uczniowie, którzy nie zgadzają się z proponowanym zapisem (punktem), to zadaję im pytanie, jak wobec tego proponują rozwiązać dany punlkt (problerm).
Zasady mniej więcej (i w bałaganie), bo spieszę się...:
1. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie
2. Nie przekrzykujemy się nawzajem
3. Słuchamy wypowiedzi kolegów/koleżanek
4. Nie obrażamy innych
5. Nie używamy wulgarnych słów
......
A na koniec: podpisy wszystkich

Jeśli chodzi o rodziców, to KONIECZNIE musisz im powiedzieć, że bez względnie będziesz przestrzegała ustalonych z uczniami zasad, oraz wyciągała konsekwencje, ponieważ w klasie jest wielu uczniów a ty jedna.
Powiadom ich też o konsekwencjach, łącznie z tym, że będziesz ich wzywała |(rodziców) w razie bałaganienia przez syna/córkę lub prosiła o wypisanie / zabranie z zajęć dziecka, jeśli nadal będzie przeszkadzał.
Na razie. Bożena

Gianna
Posty: 10
Rejestracja: ndz sty 21, 2007 7:13 pm
Lokalizacja: Łomianki

Postautor: Gianna » pn lut 26, 2007 8:11 pm

Nowy semsstr, nowe zasady i od razu lepiej :) Skorzystałam z Twoich porad i póki co, "dzieci" pracują znakomicie :) Nie ma ciszy, ale jest współpraca i o to chodzi :) Naprawdę dziękuję za pomoc!!!
A swoją drogą super, ze jest to forum, bo barakowało mi kontaktu z nauczycielami tego przedmiotu. Dzięki!!!

johny5566
Posty: 2
Rejestracja: czw paź 30, 2014 6:08 am

Postautor: johny5566 » czw paź 30, 2014 6:43 am

Tak by były - szczególnie te pierwsze - bardzo ciekawe. Pierwszą lekcję poświęć na ustalenie zasad. Oraz konsekwencji nieprzestrzegania ich. Zawsze możesz, w ostateczności - poprosić rodzica by zabrał dziecko z zajęć wdż ( wypisał), skoro nie chce podporządkować się zasadom panującym na lekckji.
You can get score highest marks in 648-375 free brain dumps

andrzejosek
Posty: 1
Rejestracja: pn lis 03, 2014 10:06 am
Kontaktowanie:

Postautor: andrzejosek » pn lis 03, 2014 10:06 am

i od razu lepiej :D

losmarek
Posty: 2
Rejestracja: śr lis 05, 2014 8:14 am
Kontaktowanie:

Postautor: losmarek » śr lis 05, 2014 8:16 am

bardzo dobre rady, pomogły mi "ustawić" dzieci do pionu ;)

Awatar użytkownika
cypricz
Posty: 1
Rejestracja: pn lis 17, 2014 12:00 pm
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: cypricz » pn lis 17, 2014 12:04 pm

Grunt to znaleźć wyważenie między zasadami a zabawą. To pozwala na skuteczne uczenie z przyjemnością zarówno nasze jak i dzieciaków.

Awatar użytkownika
jastronka
Posty: 1
Rejestracja: śr gru 03, 2014 2:55 pm
Lokalizacja: Włoszczowa
Kontaktowanie:

Postautor: jastronka » śr gru 03, 2014 2:57 pm

Lepiej ustawić dzieciaki niż się z nimi za bardzo przyjaźnić...

irqaras

Postautor: irqaras » pn gru 08, 2014 10:52 am

kurde, nie zgodzę się, musi być równowaga


Wróć do „Wychowanie do życia w rodzinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości